Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szparagi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szparagi. Pokaż wszystkie posty

22 maja 2022

Zielone szparagi pieczone z młodym czosnkiem

 Od kilku tygodni możemy cieszyć się zielonymi szparagami, kocham ten czas!

Serce krwawi na widok drewnianych pałek za ok 20 zł w marketach, tym bardziej się cieszę, że znalazłam szparagarnię w mojej okolicy, do której jeżdżę od lat i mam świeże, dorodne szparagi cięte prosto z pola

Podobnie jak na szparagi, czekam na młody czosnek, dymkę, młode pory, ziemniaczki i młodą kapustę. Dzisiaj kombo, szparagi pieczone z młodym czosnkiem, aż niewiadomo co lepsze, czosnek czy szparagi, spróbujcie tej opcji koniecznie!



Proporcje na przekąskę dla 4 osób

2 pęczki zielonych szparagów

2 główki młodego czosnku

ok 10 łyżek oleju

ok płaskiej łyżeczki soli

Wykonanie

Czosnek dzielę na ząbki, zostawiam w łupinkach, ważne, żeby pozbyć się twardych części pozostałych po korzeniu. Mieszam z olejem i solą, wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 st C na 15 min, w połowie pieczenia mieszam raz.

W tym czasie przygotowuję szparagi. Umyte łapię po kilka za końce, łamię, odrzucam końcówki. Resztę smaruję pozostałym olejem z sola, pamiętajcie, by dobrze natrzeć szczyty. Mieszam z przypieczonym czosnkiem i piekę jeszcze przez ok 25 minut.



Oceń przepis:

5 czerwca 2015

Wegański majonez z wody z ciecierzycy

Na punkcie wody spod gotowania ciecierzycy lub ciecierzycy konserwowej oszalała (nie tylko) wegańska część blogosfery za granicą, szaleństwo dociera także do nas. Ma już swoją nazwę - aquafaba i moc zastosowań - jako zamiennik białek w daniach słodkich i wytrawnych.
Woda po schłodzeniu ubija się tak dobrze, że można z niej piec bezy. Ja bez nie piekłam, ale ukręciłam majonez, Was zachęcam do własnych eksperymentów słodkich i wytrawnych z tą wodą lub wodą spod innych gotowanych strączków.
Do tematu podeszłam tak, jak podchodzi się do bitej piany z kurzych białek. Wodę najpierw dobrze schłodziłam w zamrażarce i ubijałam ze szczyptą soli oraz dodatkami do uzyskania zadowalającej konsystencji. Po otrzymaniu majonezu, przerobiłam go na sos botwinkowy, który bardzo dobrze sprawdził się na grillowanych szparagach, będzie też świetnie pasował do młodych ziemniaków, już się nie mogę doczekać :)



Składniki
pół szklanki wody z gotowania ciecierzycy lub z ciecierzycy konserwowej
10 łyżek oleju
szczypta soli zwykłej
szczypta soli czarnej
czubata łyżeczka musztardy
łyżka octu jabłkowego
szczypta kurkumy
łyżka kleiku ryżowego dla dzieci

Wykonanie
Przestudzoną wodę wkładam w metalowej misce do zamrażarki na godzinę, aby lekko się zmroziła. Przekładam do blendera, dodaję szczyptę soli i miksuję przez kilka minut, aż zacznie tworzyć się piana. Użyłam do tego Vitamixa, ale moc ustawiłam na 2,5 na 10 możliwych. W trakcie powoli dodaję olej - łyżka po łyżce, musztardę i ocet. Kiedy osiągnęłam gęstą masę o znacznie zwiększonej objętości, doprawiłam ją jeszcze czarną solą, dodałam kurkumę dla koloru i zagęściłam kleikiem ryżowym. Przechowujemy w lodówce w zamkniętym słoiczku. Majonez z czasem zgęstnieje jeszcze bardziej i co ważne - nie rozwarstwi się.



Możecie dodać do niego czosnek i posiekany koperek, tworząc sos czosnkowy, ja zrobiłam botwinkowy.


Sos botwinkowy
Składniki
porcja majonezu z powyższego przepisu
mały pęczek botwinki z młodymi buraczkami
2 czubate łyżki posiekanego koperku
łyżka czerwonego octu winnego 
sól do smaku

Wykonanie
Buraczki odcinam od łodyg, pozbawiam korzeni, porządnie szoruję, kroję w drobną kostkę, wrzucam do garnka, zalewam 1/2 szklanki wody i gotuję pod przykryciem na wolnym ogniu przez 6 minut lub chwilę dłużej, warzywa powinny zmięknąć, ale pozostać chrupkie. Następnie dodaję posiekane łodygi oraz kilka liści i podgrzewam przez dwie minuty. Odstawiam do przestudzenia. Mieszam z majonezem, dodaję koper, doprawiam solą oraz czerwonym octem. Sos zużywamy do pieczonych gotowanych, grillowanych warzyw, kasz lub makaronu.

Oceń przepis:

8 maja 2015

Kremowe risotto z zielonymi szparagami

Zaczął się jeden z ulubionych, ale jakże krótkich sezonów - szparagowy!
Pierwsze szparagi oczywiście obowiązkowo lądują w piecu lub na grillu, minimalistyczne - polane odrobiną oleju, opcjonalnie chlustem czerwonego octu, posypane solą, nie ma szans na ich dalsze przetwarzanie, tak szybko znikają. Po tygodniu nacieszenia się szparagowym smakiem, w mojej kuchni powstają bardziej wymyślne dania z udziałem tych wiosennych warzyw.
Dzisiaj pyszne szparagowe risotto z dodatkiem dymki i garści szpinaku z pomysłem zmiksowania części pieczonych szparagów z bulionem przygotowanym do zalewania ryżu. To jest patent, który odkryłam niedawno i bardzo Wam polecam, ze względu na smak, kolor i konsystencję.




Składniki
(dla 3 -4 osób)
pęczek zielonych szparagów
duża garść liści szpinaku/ roszponki, pokrzywy, rzodkiewki itp
4 dymki
szklanka ryżu arborio
2 i 1/2 szklanki bulionu warzywnego
1/2 szklanki mleka roślinnego
sok z połowy limonki lub cytryny (lub 2 łyżki octu winnego)
sól, pieprz
6 łyżek oleju

Wykonanie
Wypłukane i osuszone szparagi łapię za końce i odłamuję drewniane części, wykładam do żaroodpornego naczynia, mieszam z 3 łyżkami oleju, nacieram nim wierzchołki, posypuję kilkoma szczyptami soli i piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C przez ok 25 minut (w zależności od grubości szparagów), aż staną się szkliste i lekko się przypieką, w trakcie mieszam raz. Po wyjęciu z piekarniku kroję szparagi na 3 części, jedną z nich miksuję ze szklanką bulionu, mieszam z pozostałym wywarem i stawiam na palnik z małym ogniem, by gorącym zalewać ryż.
Na patelni lub w garnku o grubym dnie rozgrzewam 3 łyżki oleju, wrzucam pokrojone cebulki oraz ryż, podgrzewam przez minutę. Dodaję łyżeczkę soli, wlewam pół szklanki podgrzanego bulionu, mieszam, podgrzewam na niedużym ogniu do wchłonięcia płynu, powtarzam tą czynność do wyczerpania bulionu i miękkości ryżu. Dolewam mleko, posiekany szpinak, sok z limonki i pozostałe szparagi. Podgrzewam chwilę mieszając, aż szpinak zmięknie. Doprawiam solą i pieprzem. Najlepszym dodatkiem tego dania będzie sałata z oliwą i przyprawami.



Oceń przepis:

22 maja 2014

Białe szparagi w wegańskim sosie holenderskim

Białe szparagi przegrywają z popularnością zielonych, z wielu powodów: są trudniejsze w obróbce - trzeba je obierać - i smakowo wypadają słabiej w sprawdzonych hitach szparagowych: kremowych zupach, w formie pieczonej czy grillowanej, ale i z nimi można się dogadać. 
Ja je lubię w formie gotowanej, polane kremowym sosem z dodatkiem ziół, przypominającym sos holenderski, w wersji wegańskiej oczywiście. Córka, która do tej pory twierdziła, że białe szparagi są "łeeee", prosiła o dokładki, może i Wam ten sposób przypadnie do gustu?
Polecam jako dodatek do obiadu czy przekąskę (niekoniecznie) imprezową.
Wybierając na targu białe szparagi, zwróćcie uwagę, by końcówki były jak najmniej drewniane, wierzchołki jasne i by łodyżki przyjemnie trzeszczały przy pocieraniu. Jeśli chodzi o rozmiar, każdy ma inne preferencje, osobiście wolę grubasy :)




Składniki
(jako dodatek dla 4 osób)
2 pęczki białych szparagów
1/2 szklanki niesłodzonego mleka sojowego
1/4 szklanki oleju
2 łyżki octu jabłkowego (lub więcej)
niepełna płaska łyżeczka czarnej soli
dymka
garść posiekanej natki
świeżo mielony biały pieprz
opcjonalnie szczypta kurkumy dla koloru
sól

Wykonanie
Wypłukane szparagi obieram obieraczką do warzyw zaczynając tuż pod wierzchołkiem (ten jest wystarczająco delikatny).



Następnie łapię końce i odłamuję (szparagi pękną dokładnie w tym miejscu, gdzie jest drewno). Obierki i końcówki można zachować i używać do gotowania bulionów.



Następnie związuję je i wkładam pionowo do dość wąskiego, wysokiego garnka, nie mam specjalnego do gotowania szparagów, ale radzę sobie i bez niego. Wlewam wodę na taką wysokość by wierzchołki szparagów były odkryte - one są najdelikatniejszą częścią i ugotują się w objęciach pary. Sypię łyżeczkę soli, można dodać nieco cukru, zagotowuję, zmniejszam płomień i gotuję przez 10 - 15 minut (w zależności od grubości, po 10 minutach warto wyjąć sztukę i sprawdzić czy już jest OK). Wykładam na sitko.
Do blendera wlewam mleko i ocet, chwilę miksuję, dolewam olej, dodaję czarną sól i kurkumę i blenduję przez kilka minut, do powstania gęstego sosu. Dodaję posiekaną dymkę, natkę, przyprawiam świeżo mielonym pieprzem. Można dodać więcej octu, jeśli uznacie to za słuszne czy dodatkową szczyptę czarnej soli.
Gotowym sosem polewam obficie warzywa. Bardzo pasują do pieczonych ziemniaków lub młodych z wody.





Oceń przepis:

14 maja 2014

Pasta z pieczonych szparagów, roszponki lub szpinaku i koperku

Brak mi słów, by przekazać Wam doskonałość tej pasty. W całości pieczona, przepyszna w smaku, kremowa w konsystencji, optymistyczna w kolorze, szparagowa. Cudo! :) Celowo nie dodawałam do niej żadnych ziaren, by zachować delikatną konsystencję i smak godny pasty szparagowej.
Będzie idealna do wiosennej kanapki, jako maczanka do pieczonych/ grillowanych warzyw, boczniaków czy towarzystwo dla warzywnych placków.


Składniki
pęczek zielonych szparagów
duża garść świeżego szpinaku lub roszponki
3 pełne łyżki posiekanego koperku
2 ząbki czosnku
łyżka soku z cytryny
3 łyżki oleju
sól, opcjonalnie pieprz



Wykonanie
Szparagi łapię po kilka sztuk za końce, łamię i odrzucam drewno, właściwe części płuczę, suszę, mieszam z oliwą i sporą szczyptą soli, wykładam do naczynia żaroodpornego (najlepiej jedną warstwą) i piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C przez ok 25 minut lub nieco dłużej, aż staną się szkliste i lekko się przypieką, w trakcie mieszam dwa razy. Na 3 minuty przed końcem pieczenia dorzucam wypłukane liście szpinaku (roszponki) i posiekany koperek, porządnie mieszam, by ostatnie dodatki były nawilżone sosem. Gdy liście zmiękną, wykładam z piekarnika, studzę.
Wrzucam całość do blendera (razem z sosem, który puszczą warzywa podczas pieczenia), dodaję nieco soku z cytryny i przeciśnięty przez praskę czosnek, blenduję na pastę. Jeśli macie mały blender lub taki o małej mocy, pokrójcie szparagi na mniejsze kawałki i stopniowo dorzucajcie w trakcie miksowania. Na koniec dosmaczamy jeszcze solą, smak można zaostrzyć pieprzem lub chili. Przechowujemy w lodówce w zamkniętym słoiku.




Oceń przepis:

6 maja 2014

Wiosenny gulasz z pieczonymi szparagami

Witajcie po świątecznej przerwie. Wiosna za oknem, wiosna w kuchni i na talerzach. Od kilkunastu dni w moim domu królują szparagi, które konsekwentnie zwożę z upatrzonej w moim regionie szparagarni, najchętniej w formie najlepszej - pieczonej lub grillowanej, doskonałość! :)
Dzisiaj zmontowałam gulasz z ich udziałem właśnie, dodałam też młode kalarepki, pieczarki, świeży szpinak, zielony groszek i koperek, bardzo polecam jako wiosenny, satysfakcjonujący obiad.



Składniki
(dla 4 osób na 2 dni)
pęczek zielonych szparagów
4 średnie kalarepki
1/2 kg pieczarek
duża garść liści szpinaku (mogą być liście rzodkiewki, kalarepy, lebioda, pokrzywa czy roszponka)
2 szklanki mrożonego zielonego groszku
garść posiekanego koperku
2 szklanki delikatnego bulionu warzywnego
sok wyciśnięty z jednej niedużej cytryny lub limonki
sól, pieprz
6 łyżek oleju
czubata łyżeczka słodkiej papryki w proszku lub więcej
2 większe ząbki czosnku

Wykonanie
Wypłukane i osuszone szparagi łapię za końce i odłamuję drewniane części, wykładam do żaroodpornego naczynia, mieszam z 3 łyżkami oleju, nacieram nim wierzchołki, posypuję kilkoma szczyptami soli i piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C przez ok 25 minut (w zależności od grubości szparagów), aż staną się szkliste i lekko się przypieką, w trakcie mieszam raz.
W tym czasie przygotowuję gulasz z pozostałych składników. W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam 3 łyżki oleju, wrzucam oczyszczone pieczarki pokrojone na ćwiartki (z odrzuconymi końcami trzonków). Podgrzewam je pod zamkniętą pokrywką na średnim ogniu przez ok 10 minut, w połowie mieszam. Po tym czasie dodaję obrane i pokrojone w większą kostkę kalarepki, mieszając podgrzewam chwilę, dodaję paprykę i przez kilka minut porządnie mieszam, by pieczarki i kalarepa połączyły się z przyprawą. Wlewam bulion, dodaję płaską łyżeczkę soli, zagotowuję i gotuję pod uchyloną pokrywką na mniejszym ogniu przez 15 minut lub chwilę dłużej (sprawdzamy stopień ugotowania kalarepki). Teraz, by nadać potrawie gulaszowej formy - zagęszczam ją kalarepą - wybieram kilka łyżek ugotowanych warzyw z garnka razem z kilkoma łyżkami sosu i miksuję na krem, przekładam z powrotem, dodaję przepłukany na sitku groszek, posiekane liście szpinaku oraz pokrojone na cząstki upieczone szparagi, podgrzewam przez kilka minut. Wrzucam posiekany koperek, przeciśnięty przez praskę czosnek, sok cytrynowy, dosmaczam solą i pieprzem. Zjadamy solo, z dowolną kaszą czy ryżem, u nas był pęczak.



Oceń przepis:

14 maja 2013

Krem ze szparagów z liśćmi rzodkiewki i masłem orzechowym

Wyjdę na gołosłowną, miały być białe, a są zielone, ale wciąż - szparagi, które połączyłam w kremowej zupie z liśćmi rzodkiewki i masłem orzechowym. Mam nadzieję, że wybaczycie tę zamianę :) dodam, że zupa z zielonych szparagów wychodzi nieporównywalnie lepsza niż z białych i przygotowuje się ją szybciej, gdyż zielone nie wymagają z reguły obierania.



Upiekłam je tym razem w całości, bo jak pisała Annik pod poprzednim postem o szparagach - dzięki temu zachowują więcej smaku i nie ma chyba pyszniejszej opcji na zielone szparagi niż ta pieczona. Sezon szparagowy trwa tylko do końca czerwca, więc sięgam po nie każdego dnia. Wielu z Was narzeka, że nie widzi u siebie szparagów, w mojej niewielkiej mieścinie też ich nie widać, jednak w zeszłym roku poszperałam w internecie i znalazłam szparagarnię w sąsiedniej wsi, która praktycznie cały swój plon wysyła do stolicy. Jeżdżę więc raz w tygodniu po kilka pęczków, stawiam pionowo w pojemniku wypełnionym wodą i tak przechowuję w zacienionym miejscu przez kilka dni. Wodę zmieniam oczywiście :)



Liście rzodkiewki dodają zupie ciekawego posmaku, ale jeśli nie macie do nich dostępu, możecie wykorzystać szpinak, rukolę, roszponkę lub miks wymienionych.



Masło orzechowe wspaniale dosmacza zupę, spróbujcie tej opcji koniecznie!

Składniki
(na 4-6 porcji)
2 pęczki zielonych szparagów
duża garść zielonych liści (rzodkiewki, szpinaku, roszponki, rukoli itp.)
2 duże marchewki
średnia pietruszka
kawałek selera korzeniowego
można dodać kawałek pora czy cebulę jeśli macie
5 łyżek oliwy/ oleju
sól
4 ziarenka ziela angielskiego
4 liście laurowe
spora szczypta suszonego lubczyku (opcja)
3 większe ząbki czosnku
czubata łyżka masła orzechowego lub dwie

Wykonanie
W garnku zagotowuję ok 2 litry wody, wrzucam obrane pokrojone warzywa: marchewki, pietruszkę, seler, por, dodaję niepełną płaską łyżkę soli, liście laurowe, ziele angielskie i gotuję na niewielkim ogniu przez ok 30 minut. W tym czasie rozprawiam się ze szparagami.
Łapię po kilka sztuk za końce, łamię i odrzucam drewno, pozostałe płuczę, suszę, mieszam z oliwą i sporą szczyptą soli, wykładam do naczynia żaroodpornego (najlepiej jedną warstwą) i piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C przez 25 minut lub nieco dłużej, aż staną się szkliste i lekko się przypieką, w trakcie mieszam dwa razy.
Odcedzam warzywa, liście i ziele z bulionu, wrzucam szparagi (część wierzchołków można odkroić i wrzucić do gotowego kremu) i roztarty w palcach lubczyk, gotuję przez kilka minut, wyłączam gaz, dodaję pokrojone liście, masło orzechowe (początkowo czubatą łyżkę, potem można dodać więcej), wciskam przez praskę czosnek i miksuję wszystko na gładki krem. Teraz sprawdzamy czy zupie niczego nie brakuje i ewentualnie dosmaczamy. W talerzach dodaję zachowane wierzchołki. Smacznego!




Oceń przepis:

9 maja 2013

Pęczak z pieczonymi szparagami, suszonymi pomidorami i słonecznikiem

Dość blogowego lenistwa, jest maj, są szparagi, jest strawa!
Chyba nie wykażę się oryginalnością, jeśli przyznam, że najbardziej lubię szparagi zielone. Z reguły nie trzeba ich obierać, są smaczniejsze i dają więcej możliwości w kulinariach: surowe, pieczone, grillowane, gotowane, parowane, smażone, w całości, w kawałkach, w struganych obieraczką tasiemkach, miksowane... Zaczynam więc z zielonymi, ale i o białych też coś będzie :)
Na początek proste danie na lekki obiad lub kolację.


Składniki
(na 3 - 4 porcje)
3/4 szklanki pęczaku
1 i 1/2 pęczka zielonych szparagów
10 większych suszonych pomidorów
4 łyżki oliwy/ oleju
sól
3 czubate łyżki prażonego słonecznika lub więcej

Wykonanie
Pomidory zalewam gorącą wodą (pół szklanki lub nieco więcej) i odstawiam do zmięknięcia - kilkanaście minut lub nieco dłużej. Używam pomidorów suchych, jeśli użyjecie tych z zalewy - pomijacie moczenie.
W tym czasie szykuję kaszę. Porządnie przepłukaną wrzucam do garnka z gotującą się wodą (ok 3 szklanki), zagotowuję, dodaję niepełną płaską łyżeczkę soli i odrobinę oleju (nie mieszam!), kładę uchyloną pokrywkę i gotuję przez ok 30 minut- do zmięknięcia i wygotowania się wody. Wyłączam gaz, kładę pokrywkę i zostawiam na przynajmniej 10 minut.
Przepłukane szparagi kroję na kilkucentymetrowe kawałki, jeśli grubsze - kroję je również wzdłuż na pół, mieszam z olejem, pokrojonymi pomidorami i sporą szczyptą soli. Piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C przez 20 minut lub nieco dłużej (jeśli lubicie bardziej przypieczone), w trakcie mieszam raz lub dwa.
Po wyjęciu z piekarnika mieszam warzywa z kaszą, można dodatkowo przyprawić, posypuję uprażonym słonecznikiem. Smacznego!



Oceń przepis: