Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukinia. Pokaż wszystkie posty

2 września 2014

Roladki z cukinii z majonezem słonecznikowym, z suszonymi pomidorami i bazylią

Dzisiaj polecam Wam roladki z grillowanej cukinii, efektowną przystawkę na imprezę lub przekąskę do lampki wina w mniejszym gronie. Słodycz delikatnej cukinii wspaniale współgra z konkretnymi smakami suszonych pomidorów, bazylii i słonecznika. Łącznikiem roladek i składników wypełnienia jest "majonez", który ukręciłam z moczonych ziaren słonecznika, ukłon w stronę tych osób, które nie używają majonezu klasycznego ani sojowego (klik). Sos sprawdzi się również w różnego typu sałatkach czy jako dodatek do zup, dlatego nie martwcie się, jeśli zostanie Wam połowa po ukręceniu roladek.
Jeśli nie przepadacie za suszonymi pomidorami, możecie je zastąpić smażonymi kurkami (zresztą one świetnie będą pasowały obok pomidorów), ale wtedy warto dodatkowo solić paski z wypełnieniem przed zwinięciem.



Składniki
(na 40 roladek)
3 nieduże cukinie z miękką skórką, podłużne i proste
duża garść liści bazylii
suszone pomidory w oliwie (1 na 1 roladkę lub więcej)
kilka czubatych łyżek podprażonych na suchej patelni ziaren słonecznika

majonez ze słonecznika
wersja zaktualizowana, przepraszam wszystkich tych, którzy podjęli się produkcji majonezu w wersji pierwotnej
(jeśli tylko na roladki - połowa podanych ilości, ale zachęcam do zrobienia tej ilości i wykorzystania sosu do sałatek czy zup)
szklanka słonecznika
łyżeczka lubianej musztardy
1/2 szklanki oleju
niepełna płaska łyżeczka czarnej soli
odrobina zwykłej soli
2 czubate łyżki naturalnego kleiku ryżowego dla dzieci
można dodać odrobinę kurkumy dla poprawienia koloru



Wykonanie
Zacznę od majonezu, bo jego przygotowanie zaczynamy dzień wcześniej. Słonecznik zalewam wodą i zostawiam na noc w słoiku / misce, wierzch warto przykryć gazą. Następnego dnia płuczę na sitku, przekładam do blendera, zalewam gorącą wodą (ok 3/4 szklanki) i miksuję przez kilka minut. Przekładam na gazę wyłożoną nad miską i wyciskam słonecznikowy płyn (warto się przyłożyć i wycisnąć jak najwięcej). Słonecznikowe mleko przelewam z powrotem do blendera, dodaję musztardę, czarną sól i olej, miksuję przez kilka minut, do uzyskania śmietankowej konsystencji. Doprawiam odrobiną zwykłej soli, można dodać więcej musztardy, pieprz, co kto lubi. Miksuję z kleikiem ryżowym i wstawiam do lodówki w słoiczku do schłodzenia.


Roladki. Z umytych cukinii odcinam końcówki i kroję na cienkie - 2 -3 mm- plastry wzdłuż, mandoliną bądź obieraczką do warzyw. Nie zrażajcie się tym, jeśli plastry nie wychodzą idealne czy łamią się, przy zwijaniu można je połączyć. Grilluję je na patelni grillowej na sucho po kilka minut z obu stron, do lekkiego zbrązowienia. Jeśli nie macie patelni grillowej, możecie je podpiec na suchej teflonowej patelni.
Na każdy z pasków wykładam po niepełnej łyżce majonezu, posypuję sporą szczyptą słonecznika, wykładam odciśnięte z oleju, pokrojone pomidory i listki bazylii, jeśli liście są zbyt duże w stosunku do cukiniowych pasków, warto podzielić je na 2-3 części. Zwijam roladki, zjadamy na zimno lub po podgrzaniu.





Oceń przepis:

21 sierpnia 2014

Caponata, pyszny gulasz późnego lata

Dzisiaj zapraszam Was na danie, które obowiązkowo serwuję o tej porze roku: gulasz w śródziemnomorskim stylu. Caponata jest dla mnie idealna jeśli chodzi o kompozycję smaków, a dodatkowo jest tak uniwersalna, że może stanowić zarówno danie główne czy dodatek do niego podany na ciepło, jak i przystawkę lub dodatek do chleba zjadany na zimno. W każdej opcji smakuje wyśmienicie, bez względu na to, czy ktoś nie przepada za bakłażanami, oliwkami, selerem naciowym lub kaparami, o czym przekonałam się wielokrotnie, częstując moich gości, mających wstępne obiekcje co do tych składników, nie pomińcie żadnego z nich.



Składniki
dla 4 osób
2 średnie bakłażany
1 mała młoda cukinia
4 szalotki lub średnia cebula
2 łodygi selera naciowego
800g pomidorów
duża garść zielonych oliwek bez pestek
łyżka kaparów
4 spore szczypty suszonego oregano
3 duże ząbki czosnku
łyżka rodzynek
2 łyżki octu balsamicznego
oliwa
sól, pieprz
garść natki pietruszki
opcjonalnie garść podprażonych na suchej patelni siekanych migdałów bez skórki, orzeszków piniowych lub ziaren słonecznika

Wykonanie
Z opłukanych bakłażanów i cukinii odcinam końce, kroję na dość dużą kostkę, polewam kilkoma łyżkami oliwy/ oleju, tak by wymieszane warzywa były lekko tłuste i rozłożone jedną warstwą na blaszce piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C, aż się zrumienią, w trakcie mieszam kilka razy. Jeśli nie używacie piekarnika, możecie, jak ja tym razem, zgrillować warzywa na patelni grillowej.
W dużym garnku o grubym dnie rozgrzewam kilka łyżek oleju, wrzucam pokrojone na plasterki szalotki i łodygi selera, smażę do zeszklenia. Dodaję pieczone warzywa, posypuję roztartym w palcach oregano, mieszam. Teraz czas na pomidory (sparzone, pozbawione skóry, drewnianego środka, pokrojone na cząstki), pokrojone rodzynki, oliwki, kapary i ocet balsamiczny. Całość podgrzewam przez kilkanaście minut, aż pomidory lekko się rozpadną. Wciskam przez praskę czosnek, posypuję solidną porcją posiekanej natki, mieszam i wyłączam gaz. Danie dosmaczamy kilkoma szczyptami soli i pieprzu, posypujemy podprażonymi migdałami, orzeszkami piniowymi lub słonecznikiem, można polać dodatkową porcją oliwy. Zjadamy na ciepło lub po schłodzeniu.



Oceń przepis:

3 września 2013

Racuchy z cukinią

Jedna wersja wegańskich placków z cukinią pojawiła się już jakiś czas temu na blogu (klik) i zdobyła Wasze uznanie. Dzisiaj kolejna wersja - na bazie kwaśnego mleka. Mleko kwaśnieje z czasem naturalnie, ale można mu pomóc - wystawić poza lodówkę (np. na szafkę kuchenną w słoiku), przykryć ściereczką/ gazą i odczekać dzień lub dwa. Z takiego mleka i mąki można przygotować warzywne lub owocowe racuchy. W porównaniu z cukiniowymi plackami owsianymi, te moim zdaniem wychodzą smaczniejsze i są lżejsze w przygotowaniu - ciasta nie lepimy w dłoniach, a wykładamy łyżką na patelnię... do tego sezonowa sałatka, u mnie pomidory pieczone w soli z bazylią. Tradycyjnie już polecam Wam użycie razowej mąki orkiszowej drobno mielonej, która jest u mnie podstawą wszelkich mącznych poczynań w kuchni.


Składniki
(dla 6 głodnych osób)
ok 1 i 1/2 kg cukinii (najlepsze będą młode owoce o miękkiej skórce z nierozwiniętym gniazdem nasiennym)
2 szklanki kwaśnego mleka roślinnego (użyłam sojowego)
2 i 1/2 szklanki razowej mąki orkiszowej drobno mielonej
czubata łyżeczka soli
można dodać ulubione przyprawy, zioła
olej do smażenia

Wykonanie
Umyte cukinie pozbawione końcówek ścieram na tarce o dużych oczkach, mieszam z czubatą łyżeczką soli, przekładam na sitko, które wstawiam do zlewu lub dużej miski i zostawiam na ok 30 minut. W tym czasie cukinia puści dużo soku, od czasu do czasu warto docisnąć starte wiórki tylną stroną łyżki.
W misce mieszam porządnie mleko z mąką do uzyskania gładkiego ciasta, dodaję cukinię, mieszam. Wykładam łyżką niewielkie porcje ciasta na rozgrzany na patelni olej na złoto z obu stron. Przy nabieraniu masy, warto ją docisnąć łyżką do miski, jak również po wyłożeniu na patelnię - tylną stroną łyżki. Wykładam na chwilę na papierowe ręczniki, zjadamy zaraz po przyrządzeniu, najlepiej moim zdaniem smakują na ciepło.

Oceń przepis:

19 sierpnia 2013

Krem curry z cukinią i pieczoną ciecierzycą

Też cierpicie na typową dla tej pory roku klęskę urodzaju cukinii? Na szczęście są to tak wszechstronne warzywa, że ich obrabianie nie stanowi wielkiego problemu.
Dzisiaj zapraszam Was na pyszny krem z cukinią w roli głównej i posypką z pieczonej ciecierzycy, która jest nie tylko smaczną przekąską samą w sobie, ale świetnym uzupełnieniem kremowych zup i sałatek.


Krem z cukinii z curry i mlekiem kokosowym
Składniki
(dla 3 - 4 osób na 2 dni)
ok 1 i 1/2 kg cukinii (najlepiej młodych z miękką skórką bez rozwiniętych gniazd nasiennych)
2 średnie marchewki
nieduża pietruszka
3 średnie ziemniaki
kawałek pora
czubata łyżeczka curry
pełna łyżeczka zmielonego kuminu
pełna łyżeczka zmielonych ziaren kolendry
szczypta gałki muszkatołowej
3 ząbki czosnku
szklanka mleka kokosowego
sok z połowy cytryny
3 łyżki oleju/ oliwy
sól
opcjonalnie chili lub pieprz dla zaostrzenia smaku


Wykonanie
W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej, wrzucam curry, kumin i kolendrę i prażę na niewielkim ogniu przez minutę. Dorzucam obrane i pokrojone marchewki, pietruszkę i seler, mieszam, po chwili dorzucam pokrojone cukinie (jeśli są starsze - trzeba je obrać i wydrążyć środki), sypię czubatą łyżeczkę soli i duszę pod uchyloną pokrywką przez kilka minut. Wlewam litr wody, zagotowuję, dorzucam obrane i pokrojone ziemniaki, por, liście laurowe i ziele angielskie (jeśli macie nać selera, warto dorzucić 1 - 2 łodygi), kładę uchyloną pokrywkę i gotuję na wolnym ogniu przez 25 - 30 minut. Wyławiam pora, liście laurowe, ziele angielskie, łodygi selera i większą część marchewki (jeśli nie zależy Wam na kolorze, można je zostawić), wciskam przez praskę czosnek, dodaję mleko kokosowe, sok z cytryny i miksuję na gładki krem. Przyprawiam gałką muszkatołową i dodatkową porcją soli. Można dodać posiekaną natkę pietruszki, u mnie również z dodatkiem pieczonej ciecierzycy, którą dowolnie możecie doprawić lubianymi przyprawami i ziołami, ja tym razem dodałam wędzoną paprykę w wersji ostrej, curry i sól, ale równie dobrze może to być kumin, papryka słodka i ostra 1:1, czosnek itp. Polecam jako przegryzkę na imprezę, dodatek do kremowych zup czy sałatek.

Pieczona ciecierzyca
Składniki
szklanka ciecierzycy
sól
5 łyżek oleju/ oliwy
czubata łyżeczka curry
czubata łyżeczka wędzonej papryki ostrej


Wykonanie
Ciecierzycę moczę na noc, następnie płuczę, wrzucam do garnka, zalewam nową wodą (ok 5 szklanek), zagotowuję, zbieram szum i gotuję pod uchyloną pokrywką na niedużym ogniu przez ok godzinę, wysypuję na sitko, przelewam zimną wodą.
Oliwę mieszam z papryką, curry i kilkoma szczyptami soli, porządnie łączę z ciecierzycą, wykładam jedną warstwą w naczyniu do pieczenia, piekę w piekarniku nagrzanym do ok 200 st przez 20 - 30 minut, im dłużej, tym będą bardziej chrupkie, po 20 minutach sprawdźcie jak ziarna smakują, najlepsze są chrupkie na zewnątrz, miękkie w środku; w trakcie pieczenia mieszam 2 razy.



Oceń przepis:

16 lipca 2013

Dhal z cukinią i fasolką szparagową oraz mizeria musztardowa

Dhal wiosenny już był (klik), pora na letnią propozycję.
Często przygotowuję tę potrawę z młodą cukinią i świeżymi pomidorami, do tego inne dodatki: szpinak, pieczarki, papryka... tym razem dorzuciłam fasolkę szparagową oraz kilka baldachów kwitnącego kopru, uwielbiam jego zapach i aromat. Przy okazji, chciałam Wam przypomnieć letni bigos z udziałem tych kwiatów (klik).
Wracając do dhalu... ja go najczęściej przygotowuję w formie "gulaszu", który można zjeść z ryżem, kaszą czy kromką chleba, ale jeśli zwiększycie ilość pomidorów - do 1 i 1/2 kg czy nawet do 2 kg - możecie z podanych składników przyrządzić zupę w indyjskim klimacie, wypełnioną sezonowymi świeżymi warzywami. Tymczasem wersja bardziej treściwa :)
Jeśli nie macie kwitnącego kopru lub nie chcecie go użyć - po prostu pomińcie ten składnik.


Składniki
(dla 3-4 osób na 2 dni)
1 i 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
2 małe młode cukinie lub 1 średnia
ok 300 g fasolki szparagowej
3 duże pomidory
czubata łyżeczka mieszanki curry
płaska łyżeczka zmielonego kuminu
płaska łyżeczka zmielonych nasion kolendry
czubata łyżeczka startego na drobnej tarce korzenia imbiru
2 duże ząbki czosnku
6 większych baldachów kwitnącego kopru (opcja)
4 łyżki oleju
natka pietruszki lub kolendry 
sól


Wykonanie
Soczewicę moczę przez noc lub w ciągu dnia przez godzinę - dwie.
Pomidory zalewam wrzątkiem i odstawiam na kilkanaście minut, następnie obieram, miąższ kroję odrzucając drewniane środki.
W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej, wrzucam curry, kolendrę i kumin, prażę na niewielkim ogniu przez minutę. Dorzucam imbir, po chwili pokrojoną na kilkucentymetrowe kawałki fasolkę (z odciętymi końcówkami). Podgrzewam przez 2 - 3 minuty mieszając. Dodaję pokrojoną w niezbyt dużą kostkę cukinię, sypię niepełną płaską łyżkę soli (dzięki niej - cukinia puści soki), po chwili dodaję pomidory, mieszam, kładę pokrywkę i duszę przez kilka minut. Gdy w garnku będzie widoczny sok, w którym da się ugotować ziarna - dorzucam przepłukaną soczewicę oraz dodaję kwiaty kopru, duszę na niewielkim ogniu z uchyloną pokrywką przez 10 minut. Po tym czasie zdejmuję pokrywkę i gotuję jeszcze przez 5 - 10 minut, sprawdzamy fasolkę szparagową czy jest odpowiednio miękka, a potrawa zrobi się odpowiednio gęsta.
Zjadamy z ryżem, kaszą lub kromką chleba, do tego sałatka lub surówka, u mnie były ogórki w musztardzie, robię je czasami do obiadu i często zabieram na spotkania przy grillu, warto przygotować je na kilka godzin przed konsumpcją.

Mizeria musztardowa
1 kg ogórków
2 małe cebule
3 - 4 czubate łyżeczki lubianej musztardy
4 łyżki oliwy
płaska łyżeczka soli
dowolna posiekana zielenina (ja lubię z koperkiem)
opcjonalnie spora szczypta pieprzu (tym razem dodałam ziołowy)


Wykonanie
Umyte i obrane ogórki kroję w plasterki, dodaję pokrojoną cienko cebulę (krążki, piórka, kostka - wedle uznania). W miseczce mieszam oliwę z musztardą (początkowo dodajcie 3 łyżeczki tej drugiej), dodaję do warzyw, sypię sól, porządnie mieszam, przykrywam i odstawiam na godzinę, dwie lub dłużej. Nie przejmujemy się początkową suchością sałatki, po odstaniu - ogórki puszczą sok. Po tym czasie, zdecydujcie , czy warto dodać więcej musztardy, a może innych przypraw? Ja dodatkowo dodaję koperek i nieco pieprzu. Smacznego :)
 





Oceń przepis:

9 lipca 2013

Wegańskie placki z cukinii i tzatziki

Z cukiniami tak już jest, że najpierw się na nie czeka i czeka, potem cieszy się z pierwszych kwiatów i zawiązków owoców, ale jak już pojawi się jedna większa cukinia, to po kilku dniach jest ich tak dużo, że trzeba szybko je przerabiać, bo po chwili krzak znowu bombarduje tą samą lub większą ilością owoców. Dodaję je więc niemal codziennie do różnych potraw, z których najbardziej lubię dhal, leczo i placki, które cieszą się niesłabnącą popularnością w moim domu.


Takie placuszki moim zdaniem najlepiej smakują z gęstym chłodnym sosem, często przygotowuję do nich wegańskie pseudo - tzatziki z grubej części odstanego w lodówce mleka kokosowego z dodatkiem startych ogórków, koperku i czosnku. Taki sos bardzo pasuje również do pieczonych czy grillowanych warzyw.

Placki z cukinii
(na ok 30 sztuk)
Składniki
ok 1 i 1/2 kg cukinii (najlepsze są nieduże młode owoce, których nie trzeba obierać i wydrążać środków)
1 i 1/2 szklanki płatków owsianych zwykłych (można dodać więcej, placki wtedy będą bardziej zwarte, ale również bardziej mączyste, osobiście wolę, gdy są to placki warzywne, a nie mączne)
sól
2 większe ząbki czosnku (opcja)
garść zieleniny - koperek i natka (opcja)



Wykonanie
Umyte cukinie kroję na pół i ścieram na tarce o grubych oczkach, mieszam z czubatą łyżeczką soli, przekładam na sitko, odstawiam na ok 30 minut do zlewu lub dużej miski. Cukinia będzie puszczała soki, warto co jakiś czas wiórki podusić tylną stroną łyżki lub rękoma.
Przekładam warzywa do miski, mieszam z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, posiekaną zieleniną oraz płatkami zmielonymi na mąkę w młynku do kawy.
Z masy formuję w rękach nieduże płaskie placuszki i smażę na rozgrzanym na patelni oleju po kilka minut z obu stron. Placki wykładane łyżką będą mniej zwarte i kształtne, polecam więc ręczne ich formowanie. Wykładam na papierowe ręczniki. by odsączyć je z nadmiaru tłuszczu.


Tzatziki
5 czubatych łyżek grubej części z odstanego w lodówce mleka kokosowego
2 nieduże ogórki gruntowe
przynajmniej 4 ząbki czosnku
sól, pieprz
4 czubate łyżki posiekanego koperku



Wykonanie
Zbitą część kokosa przekładam do miseczki, mieszam z nieobranymi, startymi na tarce o grubych oczkach ogórkami, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i koperkiem. Dosmaczam sporą szczyptą soli i zmielonego pieprzu, chłodzę w lodówce. 





Oceń przepis:

10 sierpnia 2011

Bigos z cukinią II

Trochę dużo tej cukinii ostatnio u mnie, zwłaszcza, że publicznie przyznaję się, że cukinia mi się przejadła i ponownie będę cukiniowała w przyszłym sezonie ;) ale dostałam parę sztuk od mamy i jakoś postanowiłam je przemycić na stół. Dzisiejszy bigos jest bardzo podobny do tego (klik klik), pominęłam pomidory, zamiast nich dodałam kwaskowe jabłka, a zamiast kwiatów kopru użyłam jego liści. Zapraszam na lekką kapustę w smakowitym wydaniu wege :)

bigos z cukinią

Składniki
(dla 4 głodnych osób na 2 dni)
ok 2 kg młodej cukinii
główka kapusty (ok 2 kg)
2 średnie marchewki
2 większe kwaskowe jabłka
sól (czubata łyżka)
3 łyżki oleju
4 listki laurowe
4 ziarenka ziela angielskiego
3 większe ząbki czosnku
pęczek koperku

Wykonanie
W szerokim rondlu o grubym dnie rozgrzewam olej, wrzucam startą na tarce (bez obierania) cukinię, sypię sporą szczyptę soli i podgrzewam na większym ogniu aż puści sok (ok 10 min), następnie dodaję poszatkowaną kapustę (, można wrzucać stopniowo), co jakiś czas mieszając gotuję na mniejszym ogniu pod przykryciem ok 20 minut. Teraz wrzucam obraną i startą na tarce o grubych oczkach marchew oraz obrane, pozbawione gniazd nasiennych i również starte jabłka, a także listki laurowe, ziele angielskie i płaską łyżkę soli. Całość gotujemy do pożądanej miękkości warzyw (20 minut lub więcej), na koniec dorzucam posiekany koperek i przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam i wyłączam gaz. Teraz ewentualnie można dosmaczyć potrawę solą i/ lub zaostrzyć jej smak pieprzem, gotowe, smacznego!
bigos z cukinią


Oceń przepis:

26 lipca 2011

Letni bigos z cukinią aromatyzowany kwiatami kopru

Uwielbiam zapach kwitnącego kopru i dziś zapraszam was na danie z jego udziałem. Letni bigos, aromatyczny i szczęśliwy bogactwem i świeżością warzyw :) Zamiast kwiatów kopru możecie użyć kopru w postaci posiekanych liści (dodanych pod sam koniec gotowania) lub wykształconych już nasion (tutaj trzeba byłoby zmniejszyć ilość- do 3 większych baldachów i dodać je mniej więcej w połowie gotowania potrawy), jednak serdecznie zachęcam do dodania kwiatów, bigos z ich udziałem wyszedł prze-py-szny!

letni bigos z cukinią

Przepis ląduje oczywiście w "Klubie Kwiatożerców" :)


Składniki
(dla 4 osób na 2- 3 dni)
główka kapusty (ok 3 kg)
ok 1,5 kg młodej cukinii
1 kg mięsistych pomidorów
2 średnie marchewki
1 nieduża pietruszka
kawałek selera korzeniowego
kilka baldachów kwitnącego kopru (ja użyłam ok 10 różnej wielkości)
4 listki laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
sól, ewentualnie pieprz
3 większe ząbki czosnku
3 łyżki oleju/ oliwy
garść natki pietruszki

Wykonanie
W szerokim garnku o grubym dnie rozgrzewam olej i wrzucam startą na grubej tarce cukinię (jeśli jest starsza- trzeba ją obrać i pozbawić gniazda nasiennego, jednak zachęcam do użycia młodej), podgrzewam ok 10 min na dość dużym ogniu aż puści sok. Dodaję poszatkowaną kapustę, zmniejszam płomień i duszę ok 15- 20 min. Od czasu do czasu trzeba zamieszać, jednak niech Was nie korci by dodać wodę, dania z udziałem warzyw, które duszą się we własnym sosie są najsmaczniejsze! Teraz dodaję starte na grubej tarce warzywa: marchew, pietruszkę i seler (jeśli mam pod ręką- dodaję również kawałek pora w całości i dobrze wypłukane 3 gałązki zieleniny selera), dorzucam sól (na początek płaska łyżka, potem można dosmaczyć). Po ok 10 minutach dodaję sparzone, obrane i pozbawione zielonych środków pomidory, listki laurowe i ziele angielskie; gotuję do momentu aż pomidory nieco się rozpadną. Na 5 minut przed końcem dodaję kwiaty kopru (wypłukane i ścięte z łodygi głównej, która po ugotowaniu będzie drewniana), następnie dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, posiekaną pietruszkę, dosmaczenie solą- jeśli ktoś lubi ostrzejsze potrawy- również pieprzem i wyłączam gaz. Gotowe, smacznego! Z tej ilości wychodzi solidny garnek bigosu, który wystarczy dla czteroosobowej rodziny na 2-3 dni, ale szybko znika, więc u nas nie przetrwał długo.

Bardzo dziękuję Pinkcake oraz "Dziecięcym Klimatom" za przemiłe wyróżnienie :)
onelovelyblogaward


Oceń przepis: