Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gołąbki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gołąbki. Pokaż wszystkie posty

4 marca 2013

Gołąbki bez zawijania

Pochodzę z tradycyjnej polskiej rodziny. Uwielbiam pierogi, babkę ziemniaczaną, kluski, placki, sałatkę jarzynową, bigos i gołąbki, różnej maści.
Z powyżej wymienionych- gołąbki zabierają chyba najwięcej czasu i energii, dzisiaj będzie więc wersja bardzo leniwa, o którą pokusiłam się zeszłej niedzieli. "Gołąbki" właściwie same się robią. Wystarczy upiec kapustę- smakuje wybornie! i przygotować dowolny farsz, u mnie tym razem zielona soczewica z kaszą jaglaną, zaprawiona curry, wędzoną papryką i zmieloną kolendrą, do tego mieliśmy pieczone buraczki. Wyszedł pyszny obiad na dwa dni niewielkim nakładem energii.


Składniki
(dla 3-4 osób na dwa dni)

kapusta
1 i 1/2 kg kapusty
2 średnie marchewki
pietruszka
3 szklanki wody + szklanka soku z kiszonych ogórków (lub 4 szklanki wody)
2 łyżki oliwy/ oleju
4 liście laurowe
6 ziarenek ziela angielskiego
sól

farsz
szklanka zielonej soczewicy
1/2 szklanki kaszy jaglanej
3 łyżki oleju/ oliwy
czubata łyżeczka curry
pełna łyżeczka słodkiej papryki (wędzonej lub zwykłej)
niepełna płaska łyżeczka zmielonych ziaren kolendry



Wykonanie
Soczewicę moczę przez noc (lub chociaż przez godzinę- dwie).
Kapustę kroję wzdłuż na kliny (jeśli jest to połówka większej to powiedzmy na 6), a potem wzdłuż na 4 odrzucając głąb. Przekładam do miski, zalewam wodą wymieszaną z czubatą łyżeczką soli i sokiem z ogórków, dodaję obrane i pokrojone marchewki i pietruszkę, liście laurowe, ziele angielskie, olej, mieszam. Wykładam do dwóch większych form do pieczenia (chyba, że macie ogromną- wtedy może być jedna), które przykrywam folią do pieczenia (rękaw, ostatecznie- aluminiowa) i wkładam do piekarnika nagrzanego do 200st C. Po godzinie mieszam, po kolejnych 30 minutach zdejmuję folie i piekę jeszcze 30- 40 minut, aż kapusta się nieco zapiecze.
W tym czasie przygotowuję farsz. Przepłukaną soczewicę zalewam 3 szklankami wody, zagotowuję, zbieram szum, zmniejszam płomień na mały i gotuję z uchyloną pokrywką. Po 20 minutach dodaję przelaną wrzątkiem i przepłukaną kaszę i łyżeczkę soli, gotuję dalej przez 10 minut. Na patelni rozgrzewam olej, sypię curry, paprykę i kolendrę, prażę przez niecałą minutę na wolnym ogniu mieszając. Dodaję do farszu, mieszam i zostawiam pod przykryciem na 10 minut. Po tym czasie możemy go dodatkowo przyprawić. Na talerzach rozkładam kapustę, na nią wykładam farsz. Smacznego!

Oceń przepis:

19 marca 2012

Gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami

To jedne z moich ulubionych gołąbków :) Tym razem, w trakcie ich gotowania dodałam sos z kiszonych nerkowców (klik), co i Wam serdecznie polecam. Po zakiszeniu orzechów, zmieliłam je z 1/2 szk gorącej wody i pełną szklanką soku z ogórków, reszta jak w przepisie. Jeśli nie macie chęci na robienie tego sosu, dodajcie do gotujących się gołąbków po godzinie sok z kiszonych ogórków czy kiszonej kapusty lub garść kiszonej kapusty, dzięki temu uszlachetnicie ich smak. Po prostu niebo w gębie!

gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami

Składniki
na ok 20 bardzo nadzianych sztuk
większa główka białej kapusty
2 szklanki kaszy gryczanej
garść suszonych grzybów
1 duża cebula
1/2 kg pieczarek
łyżka sosu sojowego
4 łyżki oliwy
sól, pieprz
można dodać kilka drobno pokrojonych kiszonych ogórków
włoszczyzna do gotowania gołąbków: 2 średnie marchewki, 1 mała pietruszka, kawałek selera
sos z nerkowców przygotowany zgodnie z przepisem (klik)

Wykonanie
Grzyby zalewam 4 szklankami wrzątku, moczę przez ok godzinę. Po tym czasie wkładam je do niewielkiego garnka, zalewam wodą z moczenia przez gęste sito, zagotowuję, zmniejszam płomień na mały i gotuję z uchyloną pokrywką przez ok godzinę.
Z kapusty obrywam zewnętrzne liście, ostry nóż wbijam w kilku miejscach wokół głąba i nadkrajam ile mogę (ułatwi to znacznie stopniowe wybieranie liści). W szerokim garnku zagotowuję wodę do poziomu powiedzmy połowy wysokości główki kapusty, wkładam ją i gotuję obracając, co kilka minut wybieram po kilka liści, które są miękkie.

W trakcie obróbki kapusty przygotowuję farsz. Kaszę płuczę kilkakrotnie, za każdym razem wylewam wszelkie nieczystości, wrzucam do garnka, zalewam 3 szklankami wody, zagotowuję, dodaję płaską łyżeczkę soli i łyżkę oleju, zmniejszam płomień na mały i gotuję pod uchyloną pokrywką ok 10 min. Nakładam pokrywkę i odstawiam na 10 min.
Pieczarki płuczę, odrzucam końce trzonków, resztę dość drobno kroję. Na patelni rozgrzewam 3 łyżki oleju, wrzucam pokrojoną cebulę, smażę do zeszklenia, dodaję pieczarki, mieszam, kładę uchyloną pokrywkę i podgrzewam ok 10 min na średnim ogniu, w połowie mieszam. Dolewam łyżkę sosu sojowego, po kilku minutach dodaję kaszę gryczaną, zmiksowane z wodą z gotowania suszone grzyby (można też je pokroić, ja wolę zblendować), wszystko porządnie mieszam, zdejmuję z ognia, dosmaczam solą i pieprzem.

Z liści kapusty ścinam twarde nerwy, nakładam po 2-3 czubate łyżki farszu (farszu wychodzi dużo, więc go nie żałujcie, dzięki temu gołąbki będą pękate i pyszne) i ciasno zawijam (farsz układam na brzegu ze ściętym nerwem, zawijam raz, składam boki do środka i zawijam do końca liścia). Gotowe gołąbki układam ciasno w dwóch większych naczyniach żaroodpornych wyłożonych kilkoma liśćmi kapusty, podsypuję pokrojoną włoszczyzną, każde naczynie napełniam ok 2 szklankami wody wymieszanymi z łyżeczką soli, wkładam do rękawa piekarniczego (można też przykryć folią aluminiową) i piekę przez ok 2 godziny w piekarniku nagrzanym do ok 200 st C, w połowie dolewam sos nerkowcowy.
Gołąbki można też ugotować na gazie w szerokim garnku, który również trzeba koniecznie wyłożyć liśćmi z kapusty i przykryć nimi roladki.
Jak wszystkie dania kapuściane- również gołąbki z czasem jeszcze bardziej zyskują na smaku, lepsze będą następnego dnia, wtedy je odgrzewamy lub odsmażamy. Jeśli czujecie potrzebę polania ich sosem, można wywar, w którym roladki się gotowały zagęścić drobną kaszą lub mąką, ja je po prostu polewam czystym wywarem i włoszczyzną z gotowania.

gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami


Oceń przepis:

24 marca 2011

Gołąbki z grochem, kiszoną kapustą i pieczarkami

Puree grochowe z dodatkiem pieczarek i kiszonej kapusty zawinięte w upieczone liście kapusty białej, pyszności! Zainspirowała mnie teściowa grochówką z dodatkiem grzybów, pomyślałam o dodaniu kiszonej kapusty, a że dawno nie robiłam gołąbków, postanowiłam wszystkie te pomysły połączyć i tak powstały gołąbki, gołąbki genialne! Dość delikatne w strukturze, ale wyraziste w smaku, zastanawiałam się nad dodaniem do farszu kaszy, ale potem stwierdziłam, że kaszę ugotuję osobno.

gołąbki z grochem, kiszoną kapustą i pieczarkami

Składniki
(na ok 20 gołąbków)
1 średnia kapusta
2 szklanki grochu w połówkach
1 większa cebula
ok 700 g pieczarek
duża garść kiszonej kapusty
3 ząbki czosnku
1 łyżka majeranku
3 łyżki oleju
dodatkowo 2 szklanki bulionu warzywnego  z dodatkiem łyżki oleju lub 2,5 szklanki wody, łyżka oleju rzepakowego, 1 marchewka, mała pietruszka, kawałek selera korzeniowego, pół łyżki soli, 2 listki laurowe, 2 ziarenka ziela angielskiego, 4 ząbki czosnku

Wykonanie
Groch płuczę kilkakrotnie, warto też go trochę namoczyć, następnie wrzucam do garnka, zalewam 6 szklankami wody, zagotowuję, zmniejszam płomień i gotuję do odparowania wody (pod koniec należy mieszać by nie przypalić masy), w trakcie dodaję ok łyżki soli i kawałek glona jeśli mam akurat na stanie.
Z kapusty obrywam zewnętrzne liście, ostrym nóż wbijam w kilku miejscach wokół głąba i nadkrajam ile mogę (ułatwi to znacznie stopniowe wybieranie liści). W szerokim garnku zagotowuję wodę do poziomu powiedzmy połowy wysokości główki kapusty, wkładam ją i gotuję obracając, co kilka minut wybieram po kilka liści, które są miękkie.
W trakcie obróbki kapusty przygotowuję farsz: na 3 łyżkach oleju smażę pokrojoną w kostkę cebulę, jak się zeszkli dokładam dość drobno pokrojone pieczarki (oczyszczone, z usuniętymi końcami trzonków), mieszam, przykrywam pokrywką i trzymam ok 8 minut, dokładam pokrojoną kapustę i smażę mieszając przez kilka minut, dorzucam puree grochowe, mieszam, dodaję majeranek, wciskam przez praskę czosnek, dosmaczam solą i pieprzem jeśli trzeba.
Z liści kapusty ścinam grube nerwy, wykładam po 2 czubate łyżki farszu, zwijam do połowy liścia, składam boki i zwijam listek do końca. Układam ciasno w żaroodpornym naczyniu (właściwie piekłam tą ilość w 2 naczyniach), polewam po ok szklanki bulionu (ja swój zrobiłam na bieżąco: zagotowałam wodę z solą, dorzuciłam pokrojone w kostkę warzywa, listki, ziele angielskie, olej, ząbki czosnku w całości i rozlałam do naczyń). Piekę w nagrzanym do ok 200 st piekarniku 30 minut pod przykryciem (pokrywka, rękaw do pieczenia lub folia aluminiowa), a potem bez przykrycia po ok 20 minut z każdej strony by gołąbki się nieco przypiekły. Podałam z mieszanką 3 kasz (gryczana, jęczmienna średnia i jaglana w równych ilościach), pycha, bardzo polecam :) Jak każde gołąbki czy inne dania z kapusty, dojrzewają w smaku, następnego dnia były jeszcze lepsze :) Smacznego!


Oceń przepis: