9 czerwca 2011

Placki ziemniaczane z tofu i szczypiorkiem

Placki z ziemniaków gotowanych czy surowych to u mnie pewniak, tym razem urozmaiciłam je dodatkiem tofu /zapewniam, że nikt się nie kapnie ;-)/ i pokrojonym szczypiorem; polecam oba dodatki, placuszki wychodzą pyszne, sycące, z chrupiącą skórką i miękkim aromatycznym miąższem.

placki ziemniaczane z tofu i szczypiorkiem

Składniki
(dla ok 6 osób)

1 kg ziemniaków
ok 360 g tofu naturalnego
sól
niepełna płaska łyżeczka gałki muszkatołowej
ok 10 łyżek drobno pokrojonego szczypiorku
3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
olej do smażenia

Wykonanie
Ziemniaki obieram, kroję i gotuję do miękkości w osolonej wodzie, wylewam wodę i odparowuję. Od razu na gorąco ubijam je tłuczkiem na puree. Tofu odciskam z nadmiaru wody i drobno kruszę widelcem, dodaję do ziemniaków, dorzucam posiekany szczypiorek, dosypuję mąkę, gałkę muszkatołową i sól (ok płaskiej łyżki), mieszam do powstania jednolitej masy (spokojnie można to zrobić drewnianą łyżką lub ręką).
Na patelni rozgrzewam kilka łyżek oleju, z masy formuję niewielkie i niezbyt grube placuszki (takie będą najsmaczniejsze) i smażę z obu stron na złoty kolor.
Wykładam na papierowe ręczniki by pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Placki można zjadać z ulubionym sosem, mnie wystarczyła sałata z soczystem dressingiem :) Smacznego!


Oceń przepis:

26 maja 2011

Smażone kwiaty jarmużu

Wegetarianka wsiąkła całkowicie w pracach ogródkowych, a właściwie dyniowych :) Oszałałam absolutnie na punkcie dyń, mam nadzieję, że będę mogła pochwalić się tutaj owocami mojej pracy :)
Kwiatowa akcja Pincake w pełni, miałam wiele planów, nie wszystkie zrealizuję, ale chciałam Wam koniecznie opowiedzieć o kwiatach jarmużu.

kwiaty jarmużu

O jarmużu pisałam tu kilkakrotnie, jeśli macie kawałek ogródka- bardzo polecam uprawę, dla czteroosobowej rodziny wystarczy kilka bardzo niewymagających roślin. Zimą można raczyć się zielonymi (lub fioletowymi) liśćmi wydobytymi spod warstwy śniegu, ja swoich krzaczków niczym nie przykrywałam, przetrwały wszystkie. Gdy śnieg ustąpił odcięłam końce drewnianych łodyg, a wczesną wiosną zaczęły na nowo obrastać młodymi liśćmi.

dwuletni jarmuż

dwuletni jarmuż

Rośliny w drugim roku są ok 2 razy wyższe niż w sezonie poprzednim, ich listki są drobniejsze, a na szczytach pojawiają się kwiaty...

dwuletni jarmuż
dwuletni jarmuż

dużo kwiatów... właściwie tyle co liści, niektórzy mogą być rozczarowani, ale zachęcam do konsumpcji kwiatów, można dodać je do sałatki, szczególnie pyszne są smażone z dodatkiem czosnku, zwłaszcza pączki jeszcze nierozwinięte.

kwiaty jarmużu

Składniki
2- 3 krzaki dwuletniego jarmużu (liście + kwiaty- bez twardych łodyg)
3- 4 łyżki oliwy
3 ząbki czosnku
kilka szczypt soli
+ makaron w ilościach dowolnych /każdy wie ile zje :)/


smażone kwiaty jarmużu
smażone kwiaty jarmużu

Wykonanie
Liście i kwiaty płuczę i wytrząsam z nadmiaru wody, kroję (same kwiaty nie wymagają oczywiście krojenia, ale i kwiaty i liście były zmieszane). Na patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam jarmużowe kwiaty i liście i smażę ok 5 minut, wciskam przez praskę czosnek, dorzucam 2-3 szczypty soli i mieszam z makaronem. Smacznego :)

smażone kwiaty jarmużu


Oceń przepis:

22 kwietnia 2011

Zupa z rzeżuchą z masłem orzechowym

Rzeżucha w okresie przedświątecznym jest u mnie popularną zieleniną. Kiełkuje bezproblemowo, zaostrza smak potraw, dostarcza nam wielu cennych składników i dekoracyjnie wygląda, jedynym minusem jest jej "zapach" przy kiełkowaniu, ale da się wytrzymać :)

kiełki rzeżuchy

Rzeżuchę kiełkuję w miseczce lub spodku wyłożonym niezbyt grubą warstwą waty. Nasiona najpierw płuczę i moczę przez kilkanaście minut, następnie zwilżoną watą wykładam miseczkę, na niej wykładam partie zżelowanych nasion i rozsmarowuję tylną stroną łyżki tak, by jedną warstwą pokryły watę. Potem spryskuję nasiona wodą 3 razy dziennie aż do uzyskania pożądanego wzrostu (ok 5- 6 dni). Zbiorów dokonuję nożyczkami: wycinam zieleninę z ogonkami i dodaję pokrojoną do sałatek, past kanapkowych, zup itp.
Tym razem, z nadmiaru kiełków, zrobiłam przedświąteczną zupę z dodatkiem masła orzechowego i quinoa, wyszła pyszna i wartościowa, optymistyczna, polecam :)

zupa z rzeżuchą i masłem orzechowym

Składniki
2 szklanki wyciętych kiełków rzeżuchy (z ogonkami)
2 średnie marchewki
4 większe ziemniaki
1 średnia pietruszka
kawałek selera korzeniowego
2 czubate łyżki masła orzechowego (lub 3, popróbujcie, ale pamiętajcie, że jest kaloryczne)
ok 3/4 szklanki quinoa (można zastąpić kaszą jaglaną)
3 listki laurowe
1 większa cebula
3 ziarenka ziela angielskiego
sól, ewentualnie pieprz do smaku
2 większe ząbki czosnku
odrobina oliwy

Wykonanie
Ziemniaki obieram, kroję w kostkę, wrzucam do garnka, zalewam 2 litrami wody (trochę ponad), zagotowuję, dorzucam pozostałe pokrojone warzywa (marchew, pietruszka seler), dorzucam łyżkę soli i gotuję ok 20 minut dodając w międzyczasie listki laurowe i ziarenka ziela angielskiego.
Po tym czasie wyjmuję część warzyw (głownie białych) z bulionem i miksuję w blenderze z rzeżuchą i masłem orzechowym, a do warzyw dokładam przepłukane ziarna quinoa (można je też ugotować oddzielnie, u mnie tym razem jednogarnkowo) i cebulę (obraną, przekrojoną na pół i przypaloną nad palnikiem). Po 10 minutach gotowania warzyw z quinoa dodaję zawartość blendera, mieszam i gotuję całość jeszcze kilka minut. Dorzucam przeciśnięty przez praskę czosnek, doprawiam jeśli trzeba i wyłączam.

zupa z rzeżuchą i masłem orzechowym

Tym rzeżuchowym wpisem chciałabym wszystkim tym, którzy tu zaglądają i gościom przypadkowym, życzyć


Oceń przepis:

11 kwietnia 2011

Orkiszowe ślimaczki z czosnkiem lub szczypiorkiem

Bazując na przepisie na smażony szanghajski "chlebek (klik klik) stworzyłam pieczone mini chlebki z mąki orkiszowej. Część zrobiłam z pokrojonym szczypiorkiem, a część z czosnkiem, obie wersje polecam :) Ślimaczki wyszły pyszne z chrupiącą chlebkową skórką i aromatycznym miąższem, najlepiej smakowały wyjęte prosto z piekarnika.

orkiszowe ślimaczki ze szczypiorkiem lub czosnkiem


Składniki
na ok 30 szt (w zależności od wielkości)
3 szklanki mąki orkiszowej
szklanka mąki pszennej zwykłej
1,5 szklanki gorącej wody
czubata łyżeczka soli
czubata łyżeczka proszku do pieczenia
3 łyżki oliwy

Nadzienie
I opcja (powinna starczyć na połowę porcji): 5 czubatych łyżek pokrojonego szczypiorku + kilka szczypt soli
II opcja (powinna starczyć na połowę porcji): 6 dużych ząbków czosnku, 2 płaskie łyżeczki oliwy, duża szczypta soli
dodatków można użyć różnych, mogą to być prażone orzechy czy ziarna drobno posiekane, ulubione zioła z odrobiną oliwy; nadzienie nie może być jednak bardzo wilgotne, gdyż ślimaczki pękną podczas obróbki termicznej

Wykonanie
Mieszam mąki z solą i proszkiem do pieczenia, wlewam gorącą wodę mieszając. Dobrze rozmieszane ciasto będzie nieco lepkie, po leżakowaniu straci dużo z tej kleistości, odstawiam je na ok godzinę w misce wysmarowanej oliwą. Po tym czasie dodaję do ciasta oliwę (3 łyżki) i wyrabiam przez ok 5 min.
Przygotowuję farsz czosnkowy: do oliwy wciskam przez praskę czosnek i ucieram go, dodaję sporą szczyptę soli, mieszam.
Ciasto dzielę na 3 części i wałkuję na podsypanej mąką stolnicy blaty grubości ok 2 mm, kroję je na prostokąty (ok 10 cm na 5 cm), przy odrywaniu, rolowaniu i zwijaniu ślimaczków- zyskają na długości. Prostokąty posypuję szczypiorem i szczyptą soli lub smaruję pastą czosnkową (ok 1 płaskiej łyżeczki), zwijam w rulonik wzdłuż dłuższego boku, zamykam palcami końce i bok i zwijam w ślimaczki.

orkiszowe ślimaczki ze szczypiorkiem lub czosnkiem

orkiszowe ślimaczki ze szczypiorkiem lub czosnkiem

orkiszowe ślimaczki ze szczypiorkiem lub czosnkiem

orkiszowe ślimaczki ze szczypiorkiem lub czosnkiem

Gotowe ślimaczki spłaszczam w dłoniach na cieńsze placuszki, wykładam od razu na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewam do ok 200 st C, ślimaczki spryskują lekko wodą i piekę ok 15- 20 minut, aż wierzch się lekko zabrązowi, przekładam na drugą stronę i piekę jeszcze ok 5 minut. Gotowe :) Polecam w miejsce śniadaniowego pieczywa lub na imprezkę do zimnego piwa. 

orkiszowe ślimaczki ze szczypiorkiem lub czosnkiem



Oceń przepis:

8 kwietnia 2011

Farinata, balsamiczne pieczarki i pesto z młodego mniszka

Dzisiaj hurtem :) ale tak naprawdę i z ręką na sercu polecam głównie pieczarki balsamiczne, są pyszne na ciepło i po wystudzeniu; farinata raczej mi nie wyszła, przykleiła się nieco do formy, popękała w kilku miejscach i wyszła dość sucha, chociaż pyszna! Następnym razem będę ją podgrzewała na patelni teflonowej.Natomiast  pesto z liści mniszka nie posmakuje każdemu, trzeba lubić w kulinariach nieco goryczki, ja nie przepadam, ale przepis zamieszczam, ponieważ po podgrzaniu wypada znakomicie (część zużyłam do tofucznicy- polecam, a część do farinaty- również polecam, z dodatkiem pesto właśnie smakowała najlepiej).

farinata i balsamiczne pieczarki

Po kolei, na początek pesto. Wcześniej z listkami mniszka trochę ćwiczyłam i nie polubiliśmy się zbytnio, ale po pierwsze zaciekawił mnie przepis Davida Lebovitza (klik klik), po drugie będąc na łące skusiły mnie młodziutkie listki mniszka i szczawiu, zerwałam jedno i drugie i ukręciłam pesto.

pesto z młodych liści mniszka

Mniszek pospolity działa leczniczo, odtruwająco na wątrobę; gorycze wspomagają trawienie i ułatwiają wchłanianie do krwiobiegu m.in witaminy B12 i żelaza (dwa hasła bardzo znane wegetarianom), wspomagają także czynność serca, wzmacniają organizm i polepszają nstrój :) Jest polecany również przy przewlekłych zmęczeniach i chorobach zwyrodnieniowych układu  kostno- stawowego (na podstawie U. Buhring "Wszystko o ziołach"). Nic tylko wybrać się na łąkę z dala od ulicy, rwać i jesć :) Upatrzyłam również młodą pokrzywę, ale o niej będzie w innym odcinku.

pesto z młodych liści mniszka

Pesto z młodych liści mniszka i szczawiu


Składniki
duża garść liści młodego mniszka (przełom marca/ kwietnia, początek kwietnia)
garstka liści młodego szczaiu
po 2 czubate łyżki uprażonych na suchej patelni arachidów i ziaren słonecznika
2 łyżki soku z cytryny
5 łyżek oliwy (lub więcej)
2 większe ząbki czosnku
sól
czubata łyżeczka płatków drożdżowych (opcja)

Wykonanie
Zieleninę płuczę, wrzucam do miski z dużą ilością chłodnej wody i trzymam ok 10 minut, wyjmuję, wytrząsam nadmiar wody, wstępnie kroję, wrzucam do blendera, dodaję przeciśnięty przez praskę czosnek, a także oliwę, orzechy i słonecznik, miksuję. Dodaję płatki drożdżowe, dosmaczam solą, konsystencja na tym etapie przyjmuje formę pasty kanapkowej, jeśli ma być użyta do sosu np, trzeba dodać trochę wody i oliwy. Tak jak pisałam wyżej, gorzki posmak jest dla mnie średnioakceptowalny (dlatego unikam gorzkich sałat), ale wiem, że niektórzy go lubią i to pesto jest stworzone dla nich. Młody mniszek nie zawiera dużo goryczy, ale jest ona wyczuwalna, mimo dodania liści szczawiu. Podobnie w sałatkch, jeśli dodacie listki świeżego mniszka, to zdominuje smak. Podgrzewanie eliminuje gorycz, jak również część składników odżywczych, ja swoje pesto przeznaczyłam do tofucznicy (podgrzewane z tofu) i farinaty, oba sposoby smakowo odpowiadały mi i rodzince.

pesto z mniszka

Farinata/ socca
Rodzaj placka /pieczywa o banalnym składzie: mąka cieciorkowa (farina/ chickpea/ garbanzo/ besan flour), woda, olej, przyprawy. Okazuje się, że co przepis to inne proporcje, inny czas leżakowania ciasta /lub w ogóle jego brak/, inne dodatki. Do ciasta możecie dodać ulubione zioła, pesto, czosnek lub stworzyć z blatu spód do wegańskiej bezglutenowej pizzy :)

farinata i balsamiczne pieczarki

Kierowałam się przepisem znalezionym u Gospodarnej narzeczonej (klik klik):

Składniki
200 g mąki z ciecierzycy (ok 1 i 3/4 szklanki)
200g wody (ok szklanki)
3 łyżki oleju
łyżeczka soli /ewentualnie pieprz/
czubata łyżka posiekanych igieł rozmarynu

Wykonanie
Mieszam sypkie składniki, dolewam wodę energicznie mieszając by nie powstały kluchy. Odstawiam ciasto na ok 2 h. Dodaję oliwę, mieszam. Ja ciasto podzieliłam na 2, do jednej części dodałam 3 łyżeczki mniszkowego pesto, o którym pisałam wyżej. Okrągłą blachę smaruję olejem i wkładam do piekarnika nagrzanego do ok 200 st C (Narzeczona pisała o 220 st, ale mam piekarnik bez regulacji :/), jak olej chwilę się nagrzeję, wylewam porcję ciasta i piekę do zezłocenia się brzegów (ok 20 minut), potem to samo z drugą porcją (nie zapomnijcie o smarowaniu blachy tłuszczem, bez względu na to jak świetną, nieprzystającą foremkę macie). Po wyjęciu można placki posmarować dodatkową oliwą, jak na mój gust- są za suche. Tak jak pisałam we wstępie, ciasto przywierało do formy, choć dało się odkleić i pękło w kilku miejscach, ale smakowo jak najbardziej ok, zdecydowanie do powtórzenia.
Teraz delikatesy, pieczarki balsamiczne :) Generalnie lubię do pieczarek po kilkuminutowym podduszeniu dodać odrobinę czerwonego octu, wspaniale wzbogaca ich smak. Tym razem pieczarki z octem balsamicznym, pyszne, lekko słodkie, smakowały nam nawet po przestudzeniu. O dodawaniu do pieczarek octu balsamicznego znalazłam również wzmiankę w "Kuchni Marty. Kolory smaków" M. Gessler, z dodatkiem brązowego cukru, kto ma chęć może eksperymentować :)

farinata i balsamiczne pieczarki

Składniki
ok 600 g pieczarek
2- 3 łyżki oleju/ oliwy
2 łyżki octu balsamicznego
2 duże ząbki czosnku
szczypta soli / ewentualnie pieprz
można sypnąć ulubionych ziół

Wykonanie
Pieczarki czyszczę, ścinam końce trzonków i kroję na niezbyt cienkie plasterki (jeśli pieczarki są małe, mogą być w całości). Na patelni rozgrzewam tłuszcz, wrzucam grzyby, przykrywam i duszę ok 8 minut (w połowie mieszam), dodaję ocet, mieszam, przykrywam jeszcze  na 2- 3 minutki, zdejmuję pokrywkę i duszę przez kilka minut do znacznego odparowania sosu. Pod koniec wciskam przez praskę czosnek, mieszam i wyłączam gaz. Posypuję szczyptą soli, można też sypnąć nieco pieprzu i ziół. Smacznego :)



Oceń przepis:

6 kwietnia 2011

Surówka z surowym burakiem

Dzień dobry, ja znowu z burakami ;) tym razem w surówce. Surowe buraki mają... hmmmmmm... ziemny (?) posmak, ale starte i połączone z marchewką i jabłkiem wypadają naprawdę nieźle! Polecam :) Zaletą takiej surówki jest to, że jest przygotowana z surowych warzyw /Nobel się należy wegetariance! ;)/, no ale, czy nie często bywa tak, że mamy ochotę na buraka i zniechęca nas myśl o długim gotowaniu lub jeszcze dłuższym pieczeniu? A tu proszę: obrać, zetrzeć, domieszać oliwy, sypnąć soli i gotowe :)

surówka z surowym burakiem

Składniki
1 mały burak
2 średnie marchewki
średnie słodkie jabłko
3 większe kiszone ogórki
kawałek pora (jasna część) lub mała cebula
3-4 łyżki oliwy
sól

Wykonanie
Warzywa obieram (oprócz ogórka) i ścieram na tarce o grubych oczkach, por i ogórki drobno kroję, dodaję oliwę, mieszam, przyprawiam kilkoma szczyptami soli. Gotowe, smacznego!


Oceń przepis:

3 kwietnia 2011

Buraczki z soczewicą

Dzisiaj coś szybkiego, prostego i "pyszka"- jak mówi córcia :) Co prawda, trochę monotemtycznie się robi, ale trzeba pozbywać się zapasów, a poza tym- kto nie lubi buraków? Pomysłów nigdy dość! :)

buraczki z soczewicą

Składniki
(dla 4 osób)
2 małe buraki
1/2 szklanki czerwonej soczewicy
1 większa cebula
sól (ewentualnie pieprz, ja dodałam ziołowy: 1/2 łyżeczki)
1 szklanka gęstego przecieru pomidorowego (passaty) lub soku
mile widziana natka pietruszki, jeśli posiadacie
2duże ząbki czosnku
2 łyżki oleju
1/2 łyżeczki suszonego tymianku

buraczki z soczewicą

Wykonanie
Na patelni rozgrzewam olej, wrzucam pokrojoną w kostkę cebulę, smażę do zeszklenia, dodaję obrane i starte na tarce o grubych oczkach buraki, smażę kilka minut razem,  dodaję  porządnie przepłukaną soczewicę, zalewam 2 szklankami wody, przykrywam i duszę na wolnym ogniu do odparowania wody (15- 20 minut). 

buraczki z soczewicąb

Dorzucam płaską łyżeczkę soli i przecier pomidorowy + 2- 3 łyżki wody i roztarty w palcach tymianek, podgrzewam kolejnych kilka minut. Dorzucam przeciśnięty przez praskę czosnek, mieszam i wyłączam. Dosmaczam jeszcze do smaku solą i pieprzem ziołowym.
Zjadamy z kaszą (u mnie z jęczmienną), ryżem lub kromką chleba, smacznego!

buraczki z soczewicą


Oceń przepis: